czwartek, 27 marca 2014

Rozdział 2



~ Harry's POV ~


Kiedy drzwi się otworzyły, z mojej twarzy zniknął uśmiech, a wstąpiło na nią zdziwienie. Skąd ona się tu wzięła? Przecież chłopaki mówili, że nie będzie tu nikogo, z kim mieliśmy okazje się zapoznać, a zwłaszcza JEJ. Ivy już od pierwszych zawodów znienawidziła moją osobę po maleńkim incydencie. Byłem wtedy zadowolony z siebie, ale w końcu zrozumiałem jaki błąd popełniłem.

 Zeskanowałem jej twarz od góry do dołu i stwierdziłem, że od naszego ostatniego spotkania jeszcze bardziej wypiękniała. Kasztanowe włosy spływały falami po jej ramionach, a dotychczas drobna sylwetka nabrała kobiecych kształtów. Niezadowolona pokręciła swoim zadartym noskiem i krzyknęła
-Styles?! Co ty tu robisz do cholery?!
Rzuciłem jej jeden z moich popisowych uśmiechów i oparłem się o framugę. 
-Miło znów cię widzieć Wilson. Nie cieszysz się z mojego widoku?
-Chyba śnisz- warknęła, a ja zaniosłem się śmiechem.
-Troszkę grzeczniej- powiedziałem- nie wolno zwracać się takim tonem do swojego opiekuna.
-O..opiekuna?- spytała z dziwnymi iskierkami w oczach.
-Tak- potwierdzam- przyszedłem z wami obgadać grafik. Byłem już w dziewiątce i przyznaje, że jest tam kilka sympatycznych dziewczyn.
Jej policzki stały się czerwone a swoje małe ręce zacisnęła na materiale koszulki.
-Wchodź.
Szedlem tuż za nią, a gdy usiadła na łóżku usadowiłem się obok niej.
-Więc tak...- zacząłem i przypatrzyłem się twarzom dziewczyn, aby lepiej je zapamiętać- jutro jak wiecie, zaczynamy od śniadania o ósmej rano. Później zaczynają się już indywidualne zajęcia z opiekunami- dziewczyny wyjęły kartki i długopisy- około dziesiątej idziemy na rampy i będziemy tam trzy godziny. Radzę wziąć butelkę wody, lub jakiś napój, bo nie będę miał dla was litości. Trzynasta trzydzieści to czas na zajęcia teorytyczne z dyrektorem naszego obozu. Ja jestem jeszcze za młody, więc za dużo wam nie powiem- uśmiechnąłem się do nich i popatrzyłem na Ivy. Była strasznie znudzona i tępo wpatrywała się w swoje nogi- Nie jestem do końca pewien ile mogą one trwać, dlatego na wszelki wypadek uzbrójcie się w cierpliwość. Na koniec mamy ognisko, na którym będą obecne wszystkie osoby się tu znajdujące. To coś w rodzaju zawiązania więzi, czy jakoś to tam określili inni. Opiekunami poszczególnych stopni są moi przyjaciele, których wam przedstawię podczas śniadania. Dzięki temu będzie wam łatwiej porozumiewać się z nimi. To co dzisiaj wam powiedziałem ciągnie się przez cztery dni, a piątego znów się tu pojawię obgadać z wami szczegóły- wstałem z posłania.

~ Ivy's POV ~


Harry podniósł się z miejsca a ja za nim. Pożegnał się z moimi koleżankami skinieniem głowy, a one odpowiedzialy mu tym samym. Eskortowalam go aż do drzwi, do momentu gdy pociągnął klamkę i przekroczył próg. Miałam ochotę zatrzasnąć mu je przed nosem, ale on mnie uprzedził.

-Możemy pogadać?- spytał.
-Jasne- odpowiedziałam obojętnie, ale wiedziałam, że to nie będzie zwykła rozmowa.
Wyszliśmy na zewnątrz i stanęliśmy na malutkim ganku. Chłopak przeczesał ręką swoje loki i przeniósł ją na kark.
-Widzisz...
-Harry!- ktoś krzyknął a my obrocilismy się w tym samym czasie.   



***************************

Przepraszam za krótkie rozdziały, ale obiecuję, że gdy opowiadanie się rozkręci będą dłuższe. :*

7 komentarzy:

  1. No weź w takim momencie !? :*
    Zajebiście piszesz złotko ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :* jeśli dam rade dodam rozdział wcześniej :)nie wiesz jak się wypromować? :/

      Usuń
  2. Bardzo fajne! Jak najszybciej dodaj następny rozdział! :) Powodzenia! ;)
    Kola ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. no musze przyznać, że fajne ! czekam na kolejna notke ;>
    Kate N.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie tu u ciebie :-) Zapraszam do mnie http://truskaweczkabloguje.blogspot.com :p Komentarze mile widziane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O jezu... Moge wiedzieć gdzie wcześniej pisałaś? Z takim doświadczeniem jak twoim wiadomo że to nie jest twój pierwszy blog :)))

    Dziękuję, że zostawiłaś u mnie komentarz :))

    Musisz się wypromować, dodaj twojego bloga do spisów opowiadań, reklamuj się w komentarzach, nie wiem co jeszcze :))
    Na Asku jeśli masz, możesz założyć Twittera bo on też jest przydatny a jak już zaczniesz z niego korzystać to potem będziesz pisać nawet jak bekniesz haha

    Miałam pisać komentarz a kończe na reklamowaniu portali społecznościowych haha...

    A więc nie wiem kto krzyczy ale to raczej jakiś jego kolega albo dziwka co sie do niego przyczepiła...
    Dlaczego w tym momencie?
    Smutno mi :c
    Mejk e słeg mejk e słeg słeg słeg
    Z piosenki Biebera One Life z płytt Journals
    :))))))))))))))))))))

    Coś mi sie zdaje że Harry chce sie z nią pogodzić czy coś :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Huh.. ^^ chociaż to nie bd skromne powiem tak: dziw się ale to mój pierwszy blog Xd
      Ze sprawą promowania: nie wiem jak prosić o dodanie mnie do spisu, a udostępniania linku na stronkach już mam po uszy. Do tego w tym pomaga mi moja przyjaciółka Julia więc wiesz.. :) Dziękuję bardzo że mnie odwiedziłaś ;*

      Usuń